Natknąłem się na to kilka razy, pomagając krewnym, i schemat prawie zawsze był ten sam. Pamięć iPhone’a nie zapełniała się nagle przez jakąś tajemniczą usterkę. Narastało to stopniowo. Tu kilka zapisanych filmów, tam załączniki z wiadomości, losowe śmieci z aplikacji w tle, a potem pewnego dnia telefon zaczyna krzyczeć o braku miejsca.
Pierwszą rzeczą, jaką bym zrobił, byłoby sprawdzenie podziału pamięci, zanim cokolwiek usuniesz. Otwórz Ustawienia → Ogólne → Pamięć iPhone’a i chwilę poczekaj. Jeśli wyjdziesz za szybko, liczby będą niepełne. Gdy wszystko się załaduje, zobaczysz, co zajmuje miejsce: Zdjęcia, Aplikacje, Wiadomości albo coś innego.
Jeśli Aplikacje są wysoko na liście, zacznij od największych. Ciągle widziałem, jak Instagram, TikTok, Spotify, Netflix i aplikacje do czatu gromadzą absurdalne ilości multimediów w pamięci podręcznej. Rzeczy obejrzane raz nadal tam siedzą. To samo dotyczy plików tymczasowych. Jeśli nie używałeś aplikacji od miesięcy, odciąż ją albo usuń. Apple dodało opcję Odciąż nieużywane aplikacje nie bez powodu i tak, to pomaga.
Wiadomości to kolejna rzecz, którą ludzie przeoczają. Stare wątki iMessage zachowują każdy obraz, klip, GIF, notatkę głosową i załącznik, jeśli ich nie wyczyścisz. Widziałem kilka długich czatów grupowych, które same zajmowały wiele gigabajtów. Naprawdę.
Potem sprawdź pobrane rzeczy. Ta część bywa ignorowana, bo jest ukryta. Pobrane utwory, odcinki podcastów, zapisane materiały z Netflixa, zapisane filmy z YouTube, pliki PDF i pozostałości w aplikacji Pliki wszystko to znajduje się na telefonie. Nie widać tego w oczywisty sposób z ekranu początkowego, więc ludzie zapominają, że to tam jest.
Jeśli Zdjęcia są głównym pożeraczem pamięci, porządki idą wolniej. To właśnie tutaj zwykle widzę największy bałagan. Nie tyle mnóstwo dokładnych duplikatów. Bardziej niekończące się niemal identyczne ujęcia, zrzuty ekranu, Live Photos, pozostałości po zdjęciach seryjnych i ogromne filmy porozrzucane po latach użytkowania.
Do tej części użyłbym Clever Cleaner.
Mała dawka realizmu. To nie usunie śmieci systemowych ani nie zajrzy do wnętrza innych aplikacji. Apple nie pozwala aplikacjom firm trzecich dotykać większości takich danych. Za to dobrze radzi sobie z biblioteką zdjęć, która i tak często jest głównym problemem.
Co zwróciło moją uwagę, kiedy go wypróbowałem:
- Znajduje podobne zdjęcia, a nie tylko dokładne duplikaty
- Grupuje zrzuty ekranu, więc można je szybko usunąć
- Najpierw pokazuje największe pliki multimedialne
- Zamienia Live Photos w zwykłe nieruchome zdjęcia
- Wybiera najbardziej prawdopodobnie najlepsze ujęcie z serii podobnych zdjęć
Skanowanie podobnych zdjęć ma większe znaczenie, niż się wydaje. Wbudowany album Duplikaty od Apple jest wybredny. Wyłapuje dokładne kopie i pomija większość niemal identycznych zdjęć. W normalnym użytkowaniu to właśnie takie podobne ujęcia zabierają dużo miejsca. Pięć zdjęć tego samego paragonu, osiem ujęć mrugającego psa, dwadzieścia zrzutów ekranu tej samej mapy trasy. To szybko się sumuje.
Jedna rzecz szczególnie mi się spodobała. Nadal sam zatwierdzasz usuwanie. Aplikacja wskazuje śmieci, ale to ty decydujesz, co zniknie. Wolę to od aplikacji, które próbują być sprytne i same usuwają rzeczy.
Więc kolejność, której bym się trzymał, jest prosta. Sprawdź Pamięć iPhone’a. Usuń oczywiste śmieci z aplikacji. Ogranicz stare załączniki w wiadomościach. Usuń zapomniane pobrane pliki. A potem, jeśli Zdjęcia nadal dominują na wykresie, użyj Clever Cleaner do biblioteki multimediów. Z mojego doświadczenia wynika, że to właśnie stamtąd zwykle odzyskuje się najwięcej miejsca, a komunikat o braku pamięci przestaje wyskakiwać co drugi dzień.

